„PROFESJONALNY KONSUMENT” JAKO NOWA KATEGORIA PODMIOTU W OBROCIE? ZDECYDOWANIE MÓWIĘ TEMU: NIE!

Czy możliwe jest uznanie osoby fizycznej grającej na rynku FOREX, lecz niezwiązanej zawodowo z rynkiem finansowym oraz nieposiadającej kierunkowego wykształcenia, a inwestującej tam swoje własne, prywatne środki za podmiot profesjonalny, za przedsiębiorcę? Do takich wniosków doszedł Sąd Najwyższy w wyroku wydanym w dniu 18 września 2019 r. (sygn. akt IV CSK 334/18, SSN Mirosława Wysocka, SSN Agnieszka Piotrowska, SSN Roman Trzaskowski).
Stanowisku takiemu mówię zdecydowanie: NIE! Ale po kolei…
 
Wytoczony przez mojego klienta w 2010 r. przeciwko bankowi PKO BP S.A. proces o zapłatę kwoty dotyczy gry na rynku FOREX, którą zajmował się on w swoim wolnym czasie w okresie od stycznia 2009 do kwietnia 2010 r.. Klient dokonywał transakcji terminowych na FOREXie za pośrednictwem banku PKO BP S.A., który na potrzeby tej gry wymagał ustanowienia zabezpieczenia. Spośród dostępnych form proponowanych przez bank nasz klient wybierał każdorazowo blokadę środków lokaty terminowej, która kompleksowo zabezpieczała całą grę.
 
W maju 2010 r. bank zażądał od naszego klienta zmiany formy zabezpieczenia i podwyższenia jego kwoty, a następnie przedwcześnie zamknął transakcje i rozliczył je po niekorzystnym dla konsumenta kursie, co spowodowało po stronie mojego klienta ogromną stratę.
 
W toku 10-letniego postępowania, które rozpoczęło się przed Sądem Okręgowym w Gdańsku, dwukrotnie już trafiło przed oblicze Sądu Najwyższego, a obecnie po raz trzeci rozpatrywane jest przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku, bank próbował wykazać, że naszemu klientowi nie przysługuje status konsumenta i stosować należy do niego podwyższony wzorzec staranności właściwy dla podmiotów profesjonalnych.
 
Kluczowe w sprawie jest jednak to, iż nasz mocodawca dokonywał z bankiem transakcji jako prywatny inwestor w zupełnym oderwaniu od prowadzonej przez siebie działalności zawodowej, a zatem w świetle ugruntowanej wykładni art. 221 Kodeksu cywilnego winien być uznawany za konsumenta. Tymczasem bank, zupełnie nie zważając uwagi na tę okoliczność, a także na fakt, iż powód nie posiada wykształcenia związanego z finansami (w rzeczy samej jest on emerytowanym trenerem pływania!) wykazywał w toku procesu, iż z uwagi na ilość dokonanych w przeszłości przez niego transakcji powód konsumentem nie jest(sic!).
 
Z pomysłem banku nie zgodził się Sąd Najwyższy, który w wyroku z dnia 28 czerwca 2017 r. (sygn. akt IV CSK 483/16, SSN Iwona Koper, SSN Zbigniew Kwaśniewski, Władysław Pawlak) wydanym na skutek skargi kasacyjnej powoda, podzielił stanowisko naszego klienta i potwierdził, że uznanie powoda za podmiot profesjonalny nie było właściwe, bowiem orzekający w sprawie Sąd Apelacyjny pominął badanie wspomnianej przesłanki ustawowej z art. 22 (1) KC i posłużył się oceną okoliczności pozaustawowych, takich jak specyficzny, niekonsumencki stosunek prawny, wysokie kompetencje powoda, czy świadome podejmowanie przezeń ryzyka. Co istotne, orzeczenie to jest szeroko cytowane w doktrynie, a także w judykaturze i często wykorzystywane w treści uzasadnień wydawanych do spraw dotyczących gry na FOREX, bądź innych inwestycji na rynkach finansowych. Istotny jest także fakt, że orzeczenie to wpisuje się w linię orzeczniczą TSUE, Sądu Najwyższego i sądów powszechnych.
 
Niestety w kolejnym wydanym do sprawy wyroku z dnia 18 września 2019 r., sygn. IV CSK 334/18, Sąd Najwyższy w sposób zaskakujący odszedł od swojej dotychczasowej wykładni i przyjął koncepcję banku wskazując, że nasz klient nie może być uznany za konsumenta z uwagi na swoje „bogate” doświadczenie w inwestowaniu na rynku Forex, znajomość „branżowego słownictwa” a nadto z uwagi na konieczność ochrony profesjonalnych podmiotów jakimi są banki przed nadużyciami ze strony osób fizycznych, które choć formalnie przysługuje im status konsumenta, to jednak posiadają na tyle dużą wiedzę wynikającą z praktyki, że nie powinny być uważane za konsumentów. Jednym słowem, Sąd Najwyższy uznał, że należy chronić bank przed mądrym i doświadczonym konsumentem (sic!).
 
Wyrok ten, w świetle linii orzeczniczej TSUE oraz Sądu Najwyższego jest incydentem – tym bardziej, iż na dwa miesiące przed jego wydaniem Sąd Najwyższy w innej sprawie opartej na bardzo zbliżonym stanie faktycznym orzekł zupełnie odmiennie i wskazał wyraźnie, że definicja konsumenta nie odnosi się do cech osobowych podmiotu, takich jak jego wiedza czy doświadczenia, a ocenie tego statusu nie powinny służyć okoliczności pozaustawowe, nie wynikające z przepisów prawa (tak: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 18 lipca 2019 r., sygn. I CSK 587/17, SSN Władysław Pawlak, SSN Monika Koba, SSN Wojciech Katner). Pogląd zaprezentowany przez Sad Najwyższy w orzeczeniu wydanym w sprawie o sygn. IV CSK 334/18, choć w oczywisty sposób błędny, może w przyszłości wywrzeć negatywny wpływ na linię orzeczniczą tak sądów powszechnych, jak i Sądu Najwyższego. Również z uwagi na tę okoliczność, kluczowe jest (nie tylko z perspektywy naszego klienta), by obecnie orzekający w sprawie Sąd Apelacyjny w Gdańsku odszedł od szkodliwego poglądu Sądu Najwyższego. W tym celu podjęliśmy kroki, które mają doprowadzić do ostatecznego rozwiania ewentualnych wątpliwości dotyczących przesłanek istotnych dla uznania podmiotu za konsumenta – między innymi dążymy do przedstawienia TSUE pytań prejudycjalnych, na które odpowiedź ostatecznie potwierdzi, czy jakiekolwiek kryteria pozanormatywne mogą mieć wpływ na przyznanie statusu konsumenta! Odpowiedz na to pytanie powinna być stanowcza: NIE!
 
W imieniu naszego klienta zwróciliśmy się również o wsparcie w walce z bankiem do organów powołanych do ochrony praw nie tylko konsumenta, ale i obywatela, takich jak Rzecznik Praw Obywatelskich, Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Miejski Rzecznik Konsumentów w Gdańsku czy Rzecznik Finansowy. Co istotne, na chwilę obecną tylko Rzecznik Finansowy zdecydował się wesprzeć naszego klienta i przedstawi sądowi rozpoznającemu sprawę istotny pogląd do sprawy wydany w dniu 15 września 2020 r.
 
W opisywanej sprawie dnia 22 września 2020 r. o godz. 8:15 przed Sądem Apelacyjnym w Gdańsku odbędzie się rozprawa, być może ostatnia. Wyrok w sprawie będzie miał charakter precedensowy, a zatem zapraszam do jej śledzenia!
 
Sprawę prowadzi Beata Strzyżowska, radca prawny
„PROFESJONALNY KONSUMENT” JAKO NOWA KATEGORIA PODMIOTU W OBROCIE? ZDECYDOWANIE MÓWIĘ TEMU: NIE!