NAJSKUTECZNIEJSZY SPOSÓB NA UNIEWAŻNIENIE POLISY Z UBEZPIECZENIOWYM FUNDUSZEM KAPITAŁOWYM

Wielu Polaków nadal posiada popularne kilka lat temu polisy z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Zgodnie z zapewnieniami firm ubezpieczeniowych, produkt ten miał służyć zagwarantowaniu ochrony ubezpieczeniowej połączonemu z inwestowaniem części środków uzyskanych od klientów. Szybko okazało się, że ochrona ubezpieczeniowa bywała bardzo skromna, a inwestowanie środków nieopłacalne. W wielu przypadkach inwestycja kończyła się na tym, że wartość rachunków była o wiele niższa niż suma wpłaconych składek.
 
Tymczasem linia orzecznicza zmienia się na znacznie korzystniejszą dla osób, które są poszkodowane wykupieniem polisy od ubezpieczeniowego funduszu kapitałowego. W sądach dominują dwa rodzaje roszczeń związanych z popularnymi „uefkami”: o zwrot całości wartości rachunku w związku z rozwiązaniem umowy (tzw. sprawy o opłatę likwidacyjną lub świadczenie wykupu) i o zwrot całości wpłaconych składek w związku z nieważnością umowy.
 
W sprawach o roszczenia pierwszego rodzaju sądy zdecydowanie opowiadają się po stronie konsumentów, zasądzając zwrot całości wartości rachunku na dzień rozwiązania umowy. Natomiast w przypadku roszczenia o odzyskanie wszystkich środków zainwestowanych w „uefki”, można domagać się stwierdzenia nieważności umowy, w związku z brakiem precyzyjnego określenia zasad wyceny aktywów UFK, będących podstawą do ustalenia wysokości świadczenia należnego ubezpieczonego. Co warte podkreślenia, sądy coraz częściej stwierdzają nieważność wyżej wymienionych umów.
 
Umowy z ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi zawierają więc klauzule abuzywne. Najczęstszym niedozwolonym postanowieniem, którego wyeliminowanie prowadzi do nieważności umowy jest niesprecyzowanie sumy ubezpieczenia. W tym przypadku nie można bowiem określić, jakie świadczenie należy się osobie uprawnionej na wypadek zajścia zdarzenia ubezpieczeniowego. Inne rodzaje niedozwolonych postanowień to m.in. niejednoznaczna metodologia wyliczenia aktywów lub uzależnienie sumy ubezpieczenia od wartości rachunku w dacie zaistnienia zdarzenia ubezpieczeniowego.
Z opisanej perspektywy, sytuacja ogromnej rzeszy pokrzywdzonych działaniem ubezpieczeniowych funduszy kapitałowych przypomina zatem położenie tzw. frankowiczów.
 
Jedno jest pewne - wyroków korzystnych dla posiadaczy polis, w tym stwierdzających nieważność takich umów, jest coraz więcej. Warto więc wkroczyć na drogę sądową i zadbać o swoje interesy.
 
Przemysław Nowaczyk adwokat, Bartłomiej Teodorczyk asystent prawny
NAJSKUTECZNIEJSZY SPOSÓB NA UNIEWAŻNIENIE POLISY Z UBEZPIECZENIOWYM FUNDUSZEM KAPITAŁOWYM